Strona główna

wtorek, 19 marca 2013

Rozcieńczalnik lakierów do paznokci z Top Choice

Gdybym miała wybrać grupę kosmetyków, które najchętniej używam byłyby to najpewniej lakiery do paznokci.  Choć jeszcze nie dałam poznać się z tej strony jedna kosmetyczka pełna jest tylko nich. Moim mankamentem jest to, że po miesiącu, czasem po dwóch, moje paznokcie buntują się. Zaczynają się wściekle łamać i rozdwajać. Wtedy przychodzi czas na odstawienie kolorowych zabawek, żeby płytka zdążyła się zregenerować i odrosnąć. Wtedy lakiery leżą, leżą, leżą i... zasychają, bądź gęstnieją.

Tu na ratunek przychodzi rozcieńczalnik lakierów do paznokci z Top Choice. Zamiast wyrzucać kosmetyki można łatwo przywrócić większości z nich pożądaną konsystencję.


Nie jest to typowy kosmetyk. Raczej produkt chemiczny o konkretnym zastosowaniu. Kiedyś lakiery rozcieńczało się dodając zmywacze do lakierów. Z własnego doświadczenia już wiem, że dzięki ich składom (które mają pielęgnować, a nie niszczyć paznokieć) można zafundować sobie albo marny efekt, albo kluchę zamiast płynnego lakieru. Teoretycznie producent zaznaczył, że produkt ma zapach limonki. Napis umieścił na opakowaniu bardzo małymi literami, jakby się czegoś wstydził. W sumie może i wstydził, bo aromatu cytrusów próżno tam szukać. Zapach ma podobny do zmywaczy do paznokci. Dla mnie to ani plus, ani wada, bo aromaterapii nim robić nie będę, a zastosowanie trwa kilka sekund.

 

Skład ogranicza się do rozcieńczania lakieru. Faktycznie zgodnie z opisem wystarczają 2-3 krople by zgęstniały lakier znów nadawał się do użycia. Mocniej zaschniętą kluchę też można odratować większą dawką. Wypróbowałam go na kilkunastu lakierach, z czego w dwóch przypadkach nie uzyskałam oczekiwanego rezultatu. W jednym z tych przypadków jeden lakier był wybitnie długo po terminie (ponad 2 lata) i choć został rozcieńczony to zaczął zostawiać brzydkie smugi przy malowaniu, a w drugim lakier od nowości miał konsystencję gumy. Myślę, że sprawdza się dość przyzwoicie, choć ma ograniczenia.

Koszt: 10 zł. Ta dycha już dawno mi się zwróciła. Objętość 85 ml jest więcej niż wystarczająca. Gorzej jest z dostępnością. Teoretycznie można go kupić w drogeriach Astor. W praktyce okazało się, że w moim mieście w żadnej z trzech go nie mieli (w dwóch panie nawet nie wiedziały że taki produkt istnieje i proponowały zmywacze). Dopomogła koleżanka z mniejszej miejscowości - w tamtejszym Astorze mieli go na pęczki. 

Przed pierwszym użyciem należy odciąć górną część buteleczki. Mi wyszło to trochę niezgrabnie. Mimo, że odcięłam sam szczyt otwór zrobił się dość duży, a przy stosowaniu kropelki lubią uciekać i spływać po nasadzie buteleczki. Tu plus dla objętości - nie jest żal, że część preparatu leci nie tam gdzie trzeba.

Preparat jest przydatny nie tylko dla miłośniczek zdobienia paznokci, które mają tony lakierów. Przyda się również tym paniom, które sporadycznie wykonują manicure, przez co nie nadążają ze zużywaniem lakierów.

Plusy:
+ działa zgodnie z założeniem producenta
+ wydajny
+ niska cena
+ duża objętość

Wady:
- słabo dostępny
- nieporęczna butelka: łatwo zmarnować część rozcieńczalnika
- brak deklarowanego aromatu

Podsumowując: nie jest to produkt niezbędny, bo można bez niego żyć. Ma swoje małe wady, ale generalnie działa poprawnie. Na pewno kupię następny, kiedy ten się skończy.

2 komentarze:

  1. Ojej pożyteczny produkt :D Dziękuję za wskazanie go - muszę więc poszukać go w sklepie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ma za co :) Oby Ci dobrze służył.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, kiedy czytam Wasze komentarze i bardzo Wam za nie dziękuję! :)
Proszę, abyście nie zostawiały reklamowych linków. Znajdę Wasze blogi, dzięki linkom podanych w Waszych profilach. Niechciane komentarze będą usuwane. Komentarze "obserwacja za obserwację" będą usuwane