Strona główna

środa, 27 marca 2013

Dwufazowy płyn do demakijażu Nivea Visage

Po przejściu kilku toników-do-demakijażu i mleczek-do-demakijażu, które nie dość że wwiercały się w oczy, to jeszcze z makijażem tak naprawdę nic nie robiły uległam reklamie kolorowego produktu Nivea Visage, który pojawiał się w co drugim bloku reklamowym w TV.


Przyznaję, że trochę za późno zreflektowałam się na sesję foto do recenzji i buteleczka bardziej klasyfikuje się jako denko. Kiedy byłam w połowie opakowania planowałam kupić ponownie płyn z Nivea i jemu zrobić zdjęcia.
Poniżej opis producenta i skład. Cena około 16 zł za 125 ml. Dostępny w większości (o ile nie w każdej) drogerii i markecie.


W opakowaniu znajdują się dwie rozwarstwione fazy w proporcji 1:1. Ładnie to wygląda, ale w praktyce jasna kończy się o wiele szybciej od niebieskiej. W ten sposób zostałam przy 1/3 objętości z niebieską fazą. Brakuje mi osobnych rozpisek składu każdej z faz. Niebieska wydaje się bardziej tłusta. O wiele szybciej wysycha na płatku kosmetycznym. Co ciekawe pod koniec używania produktu wcale nie odczułam różnicy w zmywaniu make-upu.

A zmywanie odbywa się bardzo poprawnie. Wystarczy trochę płynu, 2 płatki, ze dwa razy przyłożyć do każdej powieki, a cienie, eyelinery i tusze prawie całkiem schodzą. Nie trzeba trzeć oczu. Nie szczypie jeśli płyn dostanie się do oka. Pozostawia na skórze delikatną, troszkę tłustą warstwę, ale dzięki niej powieki nie są przesuszone.


Lubię przeźroczyste opakowania. Za to nie lubię, kiedy okazuje się, że trudno je szczelnie zamknąć. A to zamknięcie łatwo się wyrabia i po kilku użyciach nie "pstryka". Za to na początku trzeba było się z nim trochę siłować. Efekt tego był taki, że płyn trochę wyciekł mi do kosmetyczki. Poradziłam sobie z tym zakładając woreczek śniadaniowy na otwór i dopiero wtedy go "przytrzasnęłam" klapką. Prowizorka sprawdziła się w podróży.

Plusy:
+ działa zgodnie z opisem producenta
+ dobrze zwalcza wodoodporne tusze i eyelinery
+ cena do zaakceptowania
+ łatwo dostępny
+ estetyczna forma ze względu na dwie kolorowe fazy

Wady:
- zła proporcja faz
- cieknące opakowanie

Na koniec wyjaśniam czemu go teraz nie kupię, skoro recenzja jest jednak pozytywna. Wiele Bloggerek zachwycało się produktem 2w1 z Biedronki. Tani tonik + płyn do demakijażu w jednym. Mam ochotę go wypróbować :). A Nivea... pewnie jeszcze do niej wrócę. Do tej pory zużyłam dwie takie buteleczki i byłam z nich zadowolona.

8 komentarzy:

  1. Nie lubię produktów Nivea do demakijażu :/ A propos płynu z Biedronki - kupiłam go w tym tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w zeszłym. Już go lubię, ale Nivea'i nie przebija.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety u mnie się nie sprawdził. Nawet miałam problem z jego użyciem.

    Obserwuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakoś nie mogę się przekonać do dwufazówek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wszystko mają swoje wady i zalety. ;)

      Usuń

Miło mi, kiedy czytam Wasze komentarze i bardzo Wam za nie dziękuję! :)
Proszę, abyście nie zostawiały reklamowych linków. Znajdę Wasze blogi, dzięki linkom podanych w Waszych profilach. Niechciane komentarze będą usuwane. Komentarze "obserwacja za obserwację" będą usuwane