Strona główna

środa, 20 listopada 2013

Odżywka do kruchych paznokci od Joko

Jaki piękny dzień: odwołane poranne zajęcia na uczelni, listonosz przyniósł paczuszkę z Allegro z kosmetykami. Wśród nich jest "cudowne" złote serum od Sally Hansen, więc najwyższy czas pozbyć się swojej starej odżywki do paznokci. Dziś dwa słowa na temat odżywki do regeneracji kruchych paznokci Calcium Żel od Joko. Służyła mi wiernie, ale czas się pożegnać.


Kupiłam ją za ok. 10zł/10ml na początku tego roku, kiedy paznokcie odmówiły mi posłuszeństwa. Zawsze są grube, ale bardzo kruche i przy regularnym malowaniu lakierami mają tendencję do rozdwajania się. Od chwili zakupu używałam ją jako bazę pod lakier.


 Opakowanie "może być" jeśli używamy jej krótko. Kwadratowa zatyczka, krótki i cienki pędzelek. Niestety przez to, że jest krótki ciężko sięgać po odżywkę, kiedy zużyjemy połowę. Po ok. 9 miesiącach zaczęła gęstnieć (dlatego dziś nie mam dla Was zdjęcia jak wygląda na paznokciach), a ciągłe przechylanie buteleczki by sięgnąć po kosmetyk stało się irytujące. W dodatku zaraz po zakupie podczas zakręcania pękła mi zakrętka, choć nie zakręcałam jej na siłę. Myślałam, że to przypadek, ale potem u którejś z Was widziałam identyczne pęknięcie.


Odżywka w buteleczce jest jasnoróżowa. Na paznokciu zupełnie transparentna i nie różni się wyglądem od lakierów bezbarwnych. Nie miałam problemów z jej zmywaniem. Cudów nie dokonała, określenie "żel" też nie jest adekwatne, bo przypomina konsystencją zwykły lakier. Za to duży plus dla niej za to, że długie paznokcie zaczęły poddawać się i lekko wyginać, zamiast od razu pękać. Mogłam też dłużej malować paznokcie bez uszczerbków w postaci rozdwajania się płytki. Zapobiegała też farbowaniu się płytki od lakierów. Jedyny lakier, który z nią nie współpracował, to pomarańczowo-żarówiasty lakier od Allekosmetyki. Zafarbował płytkę, która zaczęła rozdwajać się na samym środku (za to jego niebieski kolega współpracował z nią bez zarzutu).

Plusy:
+ cena/objętość
+ "uelastyczniła" kruche paznokcie
+ płytka dłużej utrzymywała się w dobrej kondycji
+ zabezpiecza przed farbowaniem.

Wady:
- opakowanie: pęknięta zatyczka, za krótki pędzelek
- po długim eksploatowaniu paznokci lakierami płytka zaczyna się i tak niszczyć

Fenomenu nie odkryłam. Mimo to znalazłam pierwszą odżywkę, która załatwiła sprawę moich kruchych paznokci. Obraziłam się trochę na niesforne opakowanie i przez to przerzucam się na preparat Sally Hansen. Kto wie, może Joko zgęstniała przez to pęknięcie zakrętki. W przyszłości są jednak duże szanse, że do niej wrócę. Oby do tej pory zmieniło się jej opakowanie.

11 komentarzy:

  1. Myślę jednak, że plusy są większe od minusów i po czasie wrócisz do niej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdyby nie to opakowanie i konsystencja która zgęstniała i tak po trochę długim czasie to całkiem fajna odżywka. No i mam zdecydowany sentyment do nazwy marki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie nie wiem skąd ten sentyment :P. Sama odżywka jest całkiem niezła, tylko opakowanie bublowate.

      Usuń
  3. Bardzo ładny ma kolor w opakowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I na tym się kończy, bo tak jak pisałam wyżej, na paznokciach jest zupełnie bezbarwna.

      Usuń
  4. bardzo lubimy takie szczere i rzeczowe recenzje ;)
    cena zachęca do spróbowania ;)
    już dołączyłyśmy do grona Twoich obserwatorów.
    super blog, będziemy tu chętnie wracać!!!
    zapraszamy także do siebie,
    będzie nam bardzo miło, jeśli również dołączysz do grona naszych obserwatorów!
    pozdrawiamy ;)

    Alicja i Magda

    OdpowiedzUsuń
  5. ja miałam wersję multiwitaminową i też mi pękła zakrętka ;/ w dodatku po kilku tygodniach zrobił się z niej żel i skończyło się używanie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że one się ścinają przez te pęknięte i tym samym nieszczelne zakrętki. Firma ma jeszcze nad czym popracować i raczej warto, bo sama odżywka jest niezła.

      Usuń
  6. Hm, ciekawe, czy poradziłaby sobie z moimi pazurkami, kiedy były w złym stanie :) Stosowałam kilkanaście (a może i nawet kilkadziesiąt) różnych odżywek w ciągu kilku lat i nic. Pomogła mi dopiero Micro Cell 2000.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tej Micro, ale też moje wcześniejsze eksperymenty z odżywkami nie należały do udanych.

      Usuń

Miło mi, kiedy czytam Wasze komentarze i bardzo Wam za nie dziękuję! :)
Proszę, abyście nie zostawiały reklamowych linków. Znajdę Wasze blogi, dzięki linkom podanych w Waszych profilach. Niechciane komentarze będą usuwane. Komentarze "obserwacja za obserwację" będą usuwane