Strona główna

wtorek, 3 grudnia 2013

Ile wydałam pieniędzy w listopadzie? Rozliczenie miesięczne.

Myślę, że mogę śmiało powiedzieć, że potrafię robić zakupy z głową. Potrafię ograniczyć (nie łudzę się, że potrafię całkiem wyeliminować) wpływ reklam na moje chciejstwo, nie gromadzę zbędnych rzeczy, a dzięki informacjom z blogów coraz częściej wpadają w moje ręce kosmetyczne perełki o dobrych, bądź b.dobrych właściwościach.

W listopadzie trwał szał w Rossmannie, a ja dodatkowo szperałam po Allegro. Listę moich zakupów prezentowałam w tym poście. Z nowych nabytków do tej pory udało mi się zrecenzować wiśniowy lakier do paznokci.
Wydatki: listopad 2013
68,35 zł

Tradycyjnie: graficzne zobrazowanie (żeby łatwiej przemówić do -mojej- wyobraźni) wydatków:


Co ciekawe w tej kwocie mieści się aż 13 różnych produktów. Z prostych obliczeń wynika, że jeden produkt kosztował średnio ok. 5,26 zł. To bardzo niewiele jak na babskie zachcianki. Najtańszą kupioną rzeczą był skośny pędzelek do cieni (1,44 zł), najdroższą cień Maybelline Color Tattoo za 14,39 zł. Mimo niskiej ceny, żaden z tych przedmiotów do tej pory nie okazał się słabej jakości (może średniej, a większość oceniam bardzo pozytywnie). Przemyślane zakupy to dobre zakupy.

Nie robię założeń wydatkowych na grudzień. Myślę, że i bez tego nie będę rozrzutna. ;)

22 komentarze:

  1. Ja aż się boję robić takie podsumowania :) Ale myślę, że więcej niż 100zł na kosmetyki nie wydałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bym na Twoim miejscu to sprawdziła. Nie raz można się zdziwić - czasem miło, czasem mniej (ale zawsze wtedy zostaje nam miły stos kosmetyków) ;).

      Usuń
  2. ja nie robię podsumowań, w tym miesiącu tzn w zeszłym w listopadzie wydałam wyjątkowo dużo .. wolę nie wiedzieć ile dokładnie

    OdpowiedzUsuń
  3. niskie wydatki..ale to dobrze w nast m-c mozesz zaszalec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grudzień to miesiąc świątecznych wydatków, lepiej wtedy nie szaleć :P.

      Usuń
  4. Ja nie kupuję zbyt dużo kosmetyków, a jeśli już to takie, które mi się właśnie kończą. Moje wydatki są skromne . Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To najlepsze rozwiązanie. Też staram się trzymać myśli, że dużo nie znaczy lepiej. Jednak podczas buszowania po kosmetycznych blogach łatwo jest się zatracić.

      Usuń
  5. Chyba też skuszę się na takie podsumowanie. W listopadzie kupiłam sporo rzeczy, więc mam nadzieję, że grudzień będzie skromniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W grudniu pieniądze rozchodzą się na wszystkie strony, niekoniecznie na kosmetyki.

      Usuń
  6. ja bym się bała zrobić sobie takie podsumowanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie taki diabeł straszny, a jest z tego sporo pożytku.

      Usuń
  7. Gratuluję! Wolę nie sumować moich wydatków, bo tylko z jednego posta listopadowych zdobyczy wyszło ponad 150 zł.. Rozrzutna ze mnie babka :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W listopadzie było sporo pokus, można sobie wybaczyć.

      Usuń
  8. Bardzo ciekawy pomysł :)
    Ja boję się coś takiego u siebie wprowadzić bo jakbym zobaczyła całą gotówkę wydaną na kosmetyki to chyba bym dostała zawału ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja nie robię takich podsumowań, chyba wydałam więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zazdroszczę gospodarności:)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, kiedy czytam Wasze komentarze i bardzo Wam za nie dziękuję! :)
Proszę, abyście nie zostawiały reklamowych linków. Znajdę Wasze blogi, dzięki linkom podanych w Waszych profilach. Niechciane komentarze będą usuwane. Komentarze "obserwacja za obserwację" będą usuwane