Strona główna

czwartek, 6 czerwca 2013

Max Factor: Dazzling Blue nr 14, czyli uroczy lakier nie bez wad.

Ostatnio zdałam sobie sprawę, że 3/4 lakierów jakie mam to różne wariacje ciepłych kolorów mniej lub bardziej związanych z czerwieniami/różami/pomarańczami. Z zimnych kolorów mam jedynie różne błękity.
Jednym z nich jest lakier od Max Factor Dazzling Blue nr 14 w wersji mini, o którym już wspominałam, bo wygrałam m.in. jego w rozdaniu u Bambi.


Buteleczka faktycznie jest mała. 5 ml lakieru kosztuje około 20 zł. Lakier niesamowicie się mieni! Na żadnym ze zdjęć nie udało mi się wyłapać tych pięknych, metalicznych refleksów.


MF zachwala go, że jest trwały i odporny na ścieranie. Dobra reklama - w końcu tego oczekujemy od porządnych lakierów.


 Po odkręceniu moim oczom ukazał się pędzelek w rozmiarze XXS. Najpierw się przestraszyłam jak sobie z nim poradzę, ale było w porządku. Był nawet wygodniejszy od łopatowatych pędzelków, za którymi nie przepadam.


Jego kolor to błękit bezchmurnego nieba, z wyraźnie zielonym blaskiem. Mieni się metalicznie i nieco zmienia kolor w zależności od oświetlenia. Uwielbiam takie błyskotki.


Zdjęć jest sporo, bo na każdym lakier prezentuje się trochę inaczej i w rzeczywistości faktycznie jest taki humorzasty.


W kwestii obiecanek Max Factor:  lakier jest bardzo nie trwały i łatwo się ściera. Opis powinien głosić, że to kosmetyk "jednej nocy". Spokojnie przetrwa imprezę, czy jednorazowe wyjście. 


Da radę przetrwać jeden dzień. Po nocy miałam już starte końcówki, a wieczorem musiałam go zmyć, bo odpryskiwał całymi płatami.


Ze zmywaniem go nie było problemu, nie zabarwił paznokci. Krycie ma "słabo średnie". Mi wystarczyły dwie warstwy, ale końcówki dość wyraźnie się odznaczały. Dla perfekcjonistek zalecam nakładanie trzech. Szybko wysycha, ale nadąża się nanieść drobne poprawki nim zastygnie.


Tu chyba jest najbardziej podobny do wyglądu na żywo.

Reasumując.

Plusy:
+ przepiękny, mieniący się kolor
+ wygodna aplikacja, nie rozlewa się
+ szybko schnie

Wady:
- wybitnie nietrwały (ok. 1,5 dnia)
- słabe krycie (zalecane 3 warstwy)
- maleńki pędzelek może być kłopotliwy dla wielbicielek szerokich
- 20 zł za 5 ml odprysku na drugi dzień? to się nie godzi!

Czy polecam go kupić? Absolutnie nie, chyba że będzie duża promocja. Kolor jest przepiękny - idealnie trafia w moje gusta. W zasadzie dostałam go w prezencie, więc jego trwałość tak bardzo mnie nie irytuje. Raczej bardziej skupiam się na jego mieniącym się blasku. Ze względu na jakość i cenę sama nie skuszę się na inne lakiery z tej serii.

34 komentarze:

  1. kolorek, ktory pasowalby idealnie do mojej paletki cieni blue lagoon, moja plytka niestety nie jeste idealna i kiepsko perla na nich wyglada:( szkoda, ze, nie jest taki jakiego oczekiwalas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trwałością nie grzeszy, ale kolorem to nadrabia, więc nawet jestem zadowolona. Moja płytka ma swoje lepsze i gorsze dni, a i tak nie przywiązuję wagi czy to perła, czy nie.

      Usuń
  2. śliczny kolorek, zmienia swe barwy jak kameleon:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na żywo jest naprawdę ładny. Kiedyś nauczę się robić zdjęcia, które nie będą zjadać blasku.

      Usuń
  3. Niestety co by nie było ale wybitnie nietrwałym lakierom mówię NIE, a tego typu kolor czyli mienienie się niebieskiego z ziolonym nazywam specjalnie. Otórz zawsze mówię, że mam dziś paznokcie a la syrenka. A co! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę zapamiętać to porównanie, kapitalne!

      Usuń
  4. Kolor jest śliczny, to prawda, ale nie sądziłam, że ta firma może taki nietrwały produkt sprzedawać. Nie zrobiła sobie nim reklamy, to jest pewne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie sądziłam, że Rimmel może sprzedawać buble zamiast cieni. Niestety znana marka jeszcze niczego nie gwarantuje.

      Usuń
  5. Kolorek świetny! Szkoda, że złazi. Coś takiego to mi się robiło jak na razie po żółtym z Miss Sporty z tej serii Clubbing colors. Do tego jeszcze tak dziwacznie pękają, co sprawia, że dosłownie wykrusza się z boków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam lakiery z tej serii z MS, ale u mnie zachowywały się raczej przyzwoicie.

      Usuń
    2. Te ciemniejsze są OK, ale żółty porażka.

      Usuń
    3. Do żółtych lakierów też nie mam szczęścia :)

      Usuń
  6. Btw, Nominowałam Cię do Libster Blog :)
    http://arcy-beauty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładny kolor, żałuję że na moich dłoniach błękity prezentują się nieciekawie ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na moich dłoniach niektóre kolory pewnie też źle wyglądają, ale tym się nie przejmuję i wybieram odcienie, na które mam ochotę.

      Usuń
  8. Kolor rzeczywiście ładny, ale tyle wad to nie na moje nerwy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie ten kolor to jego jedyna dobra strona.

      Usuń
  9. to raczej nie mój kolor.. a opis + realia = katastrofa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli kolor komuś nie odpowiada, to sięganie po niego nie ma najmniejszego sensu.

      Usuń
  10. Cena kosmiczna jak na tak kiepski produkt :o

    OdpowiedzUsuń
  11. kolor ładny, ale cena i trwałość już nie zachęcają ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest najlepsze podsumowanie. Jest śliczny, jeśli komuś zależy na ładnych pazurkach na jeden raz.

      Usuń
  12. mam jeden lakier od max factora i więcej go nie kupie, bo jest do d*upy:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy to pojedyncze wpadki, czy może faktycznie lepiej unikać tej marki.

      Usuń
  13. nazwała bym o błękitna lagoona


    zapraszam serdecznie na moje rozdanie:
    http://owiecccckowa-szafa.blogspot.com/2013/06/lato-przyjdz-rozdanie-bluzeczkowe.html
    przywołujemy lato

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładnie wygląda na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. może lepsza byłaby trwałość na bazie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może coś by się poprawiło w tej kwestii, ale trochę wątpię. Zamiast typowej bazy używam odżywki, ale na wierz zawsze daję TopCoat, który ma też przedłużać żywotność lakieru. Tu chyba niewiele pomógł.

      Usuń
  16. Przykro mi, że się nie sprawdził :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niepotrzebnie. Trudno, aby znać wszystkie kosmetyki w drogerii, a rozreklamowane firmy dają mi fałszywe przekonanie, że mają super produkty. Ja i tak jestem zadowolona z koloru, lakier się nie zmarnuje :)

      Usuń
    2. Trochę mnie pocieszyłaś, bo nie wiedziałam ze taki z niego niedobry gość :))

      Usuń
    3. Jest niegrzeczny, to fakt. Ale pamiętaj, że prezenty zawsze cieszą. Zwłaszcza te kolorowe :D.

      Usuń

Miło mi, kiedy czytam Wasze komentarze i bardzo Wam za nie dziękuję! :)
Proszę, abyście nie zostawiały reklamowych linków. Znajdę Wasze blogi, dzięki linkom podanych w Waszych profilach. Niechciane komentarze będą usuwane. Komentarze "obserwacja za obserwację" będą usuwane