Strona główna

piątek, 3 maja 2013

Wszyscy mają sondę - mam i ja! Pazurki :)

Długo zastanawiałam się czy taki bajer jest mi potrzebny. Jako tako radziłam sobie wykałaczką, ale im dłużej patrzę jak można fajnie bawić się sondą, tym bardziej ją chcę mieć. Tak oto zamówiłam na Allegro sondę (z przesyłką 8 zł, do wyboru kilka rodzai) i zaczęłam się bawić.

Dziś występują:


U góry: 
- niebieska sonda :)
Od lewej:
- Joko Calcium żel, regeneracja kruchych paznokci (jako baza)
- Sally Hansen Insta Dri Top Coat, wysuszacz i utrwalacz (22 zł z przesyłką z Allegro - mój świeży nabytek. Użyty raz, ale już mnie zachwycił)
- Lovely, Color Mania, nr bliżej nieokreślony, taka "złota pomarańcza" (małe kropeczki)
- Wibo, Express growth, czerwień ze startym nr (duże kropki)
- Classics nr 146 (tło)


Sonda jest faktycznie wygodna. Mała i duża kulka pozwalają zróżnicować wielkość robionych kropek. Na razie zauważyłam, że dużą różnicę w wielkości powstających plamek robi też siła, z jaką przykładamy sondę do paznokci i ilość lakieru który wylejemy na papierek, a potem nabierzemy na nią.


Nie wyobrażam robienia sobie takich paznokci bez tego wysuszacza. Kropki na kropkach są grube, aż wypukłe. Nie wiem ile godzin by to schło bez niego.


Na dzień dobry postawiłam na prosty wzór. Kropki w kropkach. Jestem niesamowicie zła, bo aparat w żadnym możliwym oświetleniu nie umiał ładnie złapać pomarańczowych kropeczek, które tu zlewają się z czerwonymi obwódkami. W rzeczywistości ładnie się mienią.


Na dzień dobry musiałam spróbować opanować drżenie rąk. Przez nie wyszło kilka mazów. Jeszcze nabiorę wprawy :).


Nienawidzę odsuwania skórek. Są grube, wielkie i irytujące. Moja ostatnia walka skończyła się średnim efektem. Skapitulowałam i z domowych sposobów przerzucę się na preparat od Sally Hansen.


I takie to kropeczki. Pożyjemy, zobaczymy ile utrzymają się na paznokciach. Lubię błyszczące lakiery, ale do zdobień lepsze są spokojniejsze kolory. Czas w nie zainwestować ;).

20 komentarzy:

  1. ładnie ładnie :)
    ja mam sondę z Essence ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdzie nie mogłam dostać żadnej sondy stacjonarnie. Na szczęście jest Allegro.

      Usuń
  2. też musze w koncu zakupić sobie sondę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A dla mnie to całkowicie zbędny gadżet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się. Ja akurat mam pypcia na punkcie zabaw lakierami. ;)

      Usuń
  4. uwielbiam SH , jest mi niezbedny! ładny mani:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :). Chyba też się polubię z SH.

      Usuń
  5. O, to tak się robi kropki na paznokciach! Nie wiedziałam, że istnieje do tego specjalny divajs ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koncerny kosmetyczne są właśnie po to, aby wymyślać gadżety do najprostszych pomysłów ;)

      Usuń
  6. nie wiedziałam że istnieje taki bajer dobrze wiedzieć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna zabawka. Zamiast niej można próbować bawić się okrągłym łebkiem od szpilki.

      Usuń
  7. Ja też ma problem ze skórkami. Dodając do tego niezbyt ładny kształt paznokci, moją skłonność do ich obgryzania oraz nieumiejętność ich malowania wychodzi, że nigdy (lub nieprędko) zdecyduję się je pokazać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie może być tak źle ;). Mi nikt nie chce uwierzyć, że choćbym chciała to i tak nie dam rady obgryzać paznokci. Bo nie umiem ;)

      Usuń
  8. Jakiś czas temu też miałam zamiar kupić sondę, ale aktualnie nie mam czasu na robienie żadnych wzorków, więc i tak by tylko leżała.. ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja pewnie też będzie miała okresy bezrobocia ;)

      Usuń
  9. Fajnie Ci wyszły te kropeczki na pazurkach ;)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, kiedy czytam Wasze komentarze i bardzo Wam za nie dziękuję! :)
Proszę, abyście nie zostawiały reklamowych linków. Znajdę Wasze blogi, dzięki linkom podanych w Waszych profilach. Niechciane komentarze będą usuwane. Komentarze "obserwacja za obserwację" będą usuwane